niedziela, 7 marca 2010

Jakoś dziś mocno rozstrojona jestem. Nic mi się nie chce, nie mogę się na niczym skupić, chaos, chaos. Wczoraj miałam zrobić sesję, ale na naszym superowym wygwizdowie było tak zimno, że przypomniałam sobie, które ucho miałam mocno chore w dzieciństwie. Skończyło się na paru zdjęciach, z czego jestem potwornie niezadowolona. Później Panna Ciężarna przyszła i poprosiła, abym zrobiła trochę fot jej maleństwu, które siedzi w brzuszku i które podobno słyszy już dźwięki i widzi światło. Zdolniacha. :)) Widać tu kilka moich brzuchowych gniotów zrobionych w 20 minut. Enjoy.



























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz