Tak bardzo mi Ciebie brakuje. I wiem, że kiedy wrócę do tego mojego wytęsknionego domu, to Ciebie tam nie będzie. Z mojej winy Ciebie tam nie będzie. Mogłam nie jechać, ach. Same problemy a Twoje odejście największym. Najbardziej chciałabym przytulić się do Twojej mięciutkiej sierści i powiedzieć sobie, że Ty jedna aż tak bardzo mnie rozumiesz i aż tak bardzo będziesz przy mnie trwać. Pomyliłam się dalece w swoich przemyśleniach. Może nie dalece. Trwasz przy mnie, ale tylko w moim serduszku. Dużo bólu kosztowała Cię tęsknota za mną, zapłaciłaś zbyt dużą cenę. Gdyby nie plotki o Waszym niemaniu uczuć- nie zostawiłabym Cię. Nigdy bym nawet nie pomyślała, że możesz tęsknić, że możesz przez to tak bardzo cierpieć. Ja też za Tobą tęsknię, mała kruszynko. Za Twoim wylegiwaniem się na klawiaturze, za Twoim przeszkadzaniem mi w obróbce zdjęć (wtedy zawsze dostawałaś największej miłości, tak), Twoim szczypaniem mnie w ramię, Twoim cichutkim popiskiwaniem, i szaleństwem na widok pełnej miseczki. Kocham Cię i zawsze będę o Tobie pamiętać.
niedziela, 8 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz